sobota, 03 lipca 2010

Po kilku latach przerwy dzwon w Serwitucie ponownie zawisł na swoim "starym" miejscu.

Historia: Dzwon ufundowany został przez rodzinę Franciszka Daniel z Serwitutu. Odlew wykonany prawdopodobnie w Nysie. W połowie lat 90. Konstrukcja podtrzymująca dzwon przewróciła się, a sam dzwon został uszkodzony, jego naprawy dokonano w Łambinowicach. W 2004 roku po silnych wiatrach konstrukcja przewróciła się ponownie.

Problemem okazała się drewniana konstrukcja, która miała bezpośredni kontakt z podłożem. Przez co drewno podatne było na wilgoć i szybciej się niszczyło. Żeby stawianie nowej konstrukcji nie było bezcelowe postanowiono drewniane pale usadowić na betonowych fundamentach.

Pierwsze starania o ich pozyskanie ozpoczęły się 1 września 2009 roku wysłaniem pisma do Telekomunikacji Polskiej z pytaniem o możliwość pozyskania materiału ze starych słupów telefonicznych. Po ponad miesiącu dostaliśmy pozytywną odpowiedź - jak się okazało w Prószkowie od kilku lat leżały całkiem nowe, nieużywane jeszcze elementy.

W listopadzie udało się przetransportować potrzebne elementy na miejsce. Ostatecznie 5 czerwca 2010 r. z pomocą mieszkańców Serwitutu ponownie udało się postawić konstrukcję, tym razem zmniejszono jej wysokość o 1 metr.

Na dzwonie widnieje napis: „A. D. 1975”, oraz „Gestiftet von Familie Fr. Daniel”. Wysokość dzwonu – 37cm, całkowita wysokość dzwonu razem z mocowaniem – 53cm, obwód krawędzi dolnej– 113cm, obwód górnej krawędzi – 63cm.

 

czwartek, 03 czerwca 2010

 

Jak co roku mieszkańcy tutejszej parafii przygotowali ołtarze i dywany na uroczystość Bożego Ciała. Wielkie podziękowania należą się wszystkim osobom, które pracowały przy zbieraniu kwiatów i budowie ołtarza - tymbardziej, że już trzeci rok z rzędu pogoda w czasie tych prac nie dopisała.

 

Ołtarz mieszkańców Smolarni i Serwitutu


 

Ołtarz - Dziedzice

Ołtarz mieszkańców Dziedzic

 


 

 

Ołtarz - Racławiczki

Ołtarz mieszkańców Racławiczek

 


 

 

Ołtarz - Ścigów

Ołtarz mieszkańców Ścigowa

niedziela, 23 maja 2010

Takiego deszczowego i zimnego maja nikt się nie spodziewał. Od ponad tygodnia tematem numer 1 w prasie i telewizji jest sytuacja powodziowa w Polsce.

Na szczęście nasza miejscowość jest oddalona od rzek i większych cieków wodnych. Jednak padający od ponad dwóch tygodni deszcz sprawił zapełnienie i miejscami wylewanie rowów melioracyjnych, które powinny służyć do odwadniania pól.


Rów biegnący z lasu (od "Bocikowego Dołu") wypełniony wodą



Ten sam rów w kierunku na Dziedzice porośnięty krzakami



Podtopiona łąka "kole Kernika". Wszystko przez niedrożny rów odwadniający

Także wystarczy się przejechać po okolicznych polach i łąkach, aby zobaczyć w jakim stanie są rowy odwadniające. W najgorszym stanie jest rów na ul. Opolskiej w kierunku na "Uszki".

 

czwartek, 06 maja 2010

Czy budynek po byłej szkole podstawowej w Smolarni skończy tak jak wiele - dawniej państwowych, a później prywatnych nieruchomości? Czy za 50 lat pozostaną jedynie fundamenty i wtedy zrobi się z nich "atrakcję" turystyczną? Przynajmniej na dzień dzisiejszy przyszłość nie rysuje się w kolorowych barwach.

Historia szkoły w pigułce. Smolarska szkoła powstała w połowie lat 20. XX wieku. W marcu 1945 r. po przybyciu do miejscowości wojsk rosyjskich została spalona. Przy odbudowie szkoły w czynie społecznym pracowali m.in. mieszkańcy i całe rodziny. Ostatecznie na początku lat 80. XX wieku szkołę zlikwidowano, a jeszcze do 2000 r. w budynku funkcjonowało przedszkole.

Dopiero 16 lutego 2007 r. na drodze przetargu gmina sprzedała działkę na której stał budynek szkoły, oraz dwie mniejsze, przylegające do szkoły działki (łączna powierzchnia 52,56 arów) prywatnemu właścicielowi za kwotę 226.500 zł. Po 3 latach - W styczniu 2010 r. nowy właściciel wystawił ofertę sprzedaży nieruchomości za kwotę 940.000 zł .. zobacz ofertę .., a w kwietniu za 899.000 zł .. zobacz ofertę ...

1 , 2 , 3 , 4